Steve Pavlina: rozwój osobisty człowieka rozumnego - po polsku!

Trochę do poczytania o rozwoju osobistym i świadomym życiu. Ze szczególnym uwzględnieniem odkrywania sensu swojego życia i budzenia odwagi by podążać jego drogą. Za darmo.

Jak rzucić kawę

Kofeina jest nowoczesnym narkotykiem preferowanym w świecie pracy, łatwo dostępnym, akceptowanym społecznie, o przystępnej cenie i oczywiście całkowicie legalnym. W kwestii wpływu kofeiny na zdrowie spotkałem się z dowodami zarówno na dobre, jak na i złe następstwa jej spożywania, także w tej chwili nie opowiadam się zdecydowanie po żadnej ze stron. Jednakże jedno jest pewne – kofeina uzależnia. I ten właśnie uzależniający charakter sprawia, skłaniam się raczej ku negatywnej ocenie.

Jako nastolatek pijałem często napoje gazowane, spośród których ulubionym była cola. Nigdy, będąc nastolatkiem, nie piłem kawy i rzadko pijałem ją w szkole średniej. Ale kiedy zająłem się programowaniem gier komputerowych, czasami piłem kawę codziennie, bez przerwy przez całe miesiące. Zawsze też w końcu przełamywałem ten nawyk i przez kolejne miesiące nie miałem do czynienia z kofeiną. Było to jakby cykliczne.

Wtedy przeczytałem książkę Howarda Schultza opowiadającą o historii Starbucksa (którego jest prezesem). Schultz tak dobrze opowiadał o wyśmienitej kawie, że z miejsca na jakiś czas zadomowiłem się w Starbucksie i wypróbowałem wszelkie najróżniejsze rodzaje kawy, espresso, latte itd. Wiem, że nie wszyscy kawosze lubią Starbucksa (moja mama z pewnością do miłośników nie należy), ale i tak uważam, że ich kawa należy do najlepszych. Lion Coffee z Hawajów to inna z moich ulubionych kawiarni. Kupiłem fajny automat do espresso i robiłem w nim własne sojowe cappuccino (unikam wszelkich produktów nabiałowych).

Zacząłem naprawdę lubić smak różnorodnych delikatesowych kaw, oczywiście znacznie lepszych niż lury które zwykłem pić w szkole średniej. Ale bardzo łatwo było popaść w schemat uzależnienia, czyli picia kawy z przyzwyczajenia a nie wtedy, kiedy rzeczywiście jej potrzebowałem. Dziś nadal czasami pijam kawę, ale jest to wyjątek od reguły. Zazwyczaj nie zażywam kofeiny przez całe tygodnie czy miesiące. Odkryłem, że złamanie tego nawyku było dość proste. Oto kilka sposobów:

Sposób 1: Z kawy na herbatę ziołową

Po pierwsze, przerzuć się z kawy na herbatę. Nadal otrzymujesz kofeinę z herbaty, ale już nie tak dużo. Ciesz się dobrą herbatą – nie Liptonem! Ja lubię szczególnie Earl Greya i herbaty zielone. Okazało się to łatwe do przeprowadzenia zupełnie od ręki. Ale jeżeli uważasz, że jest Ci zbyt ciężko przestawić się tak nagle, to rozłóż to w czasie na kilka tygodni – tyle, ile filiżanek kawy pijasz każdego dnia. Na przykład: jeżeli pijesz dziennie 4 filiżanki kawy, to przestaw się na 3 filiżanki kawy i jedną herbaty przez pierwszy tydzień, 2 na 2 przez drugi, 1 na 3 w ciągu trzeciego tygodnia, i ostatecznie 0 na 4 w czwartym tygodniu.

Następnie wprowadź zmianę ze zwykłej herbaty na wolną od kofeiny (nie bezkofeinową) herbatę ziołową. Herbata ziołowa to nie jest prawdziwa herbata, ale jest dostatecznie blisko. Na rynku znajdziesz ogromny wybór różnych smaków. Polecam zakup zestawu różnych herbat, żeby sprawdzić, która zasmakuje Ci najbardziej. Możesz przestawić się natychmiast albo zastosować powyższą stopniową metodę. I jesteś wolny od kofeiny!

Sposób 2: Z kawy na kawę zbożową

Przestaw się z kawy na kawę zbożową. Kawa zbożowa ma się do kawy tak, jak herbata ziołowa do herbaty i z natury wolna jest od kofeiny. Kawa zbożowa nie jest prawdziwą kawą, lecz mieszanką takich rzeczy, jak zboża, orzechy, suszone owoce i naturalne dodatki smakowe, które możesz wrzucić do zwykłego ekspresu do kawy i przygotować coś, co wygląda i smakuje podobnie do kawy. Niektóre kawy zbożowe, jakich spróbowałem, były bardzo gorzkie i, cóż… obrzydliwe. Po wypróbowaniu paru różnych rodzajów odkryłem jedną, która naprawdę mi zasmakowała: Teeccino. Kupuję ją w sklepie Whole Foods. Ma ona najlepszy smak ze wszystkich, których spróbowałem, i występuje w wielu smakach: orzechowo-waniliowa, java, orzech laskowy, czekoladowo-miętowa, migdałowe amaretto itd. Czasami mieszam różne smaki żeby uzyskać ciekawe mikstury. Chociaż wciąż wolę raczej bogaty smak dobrej filiżanki kawy z Sumatry, to też nie jest najgorsze. Smakuje podobnie do kawy, ale ma też swój własny smak i nie jest tak kwaśne jak kawa, Zazwyczaj dodaję trochę „Rice Dream” (mleka ryżowego) do każdej filiżanki, by kawa była bardziej kremowa.

Świetny sposób na przestawienie się na kawę zbożową to mieszanie jej ze zwykłą kawą, kiedy sypiesz ją do filtra w ekspresie. Tak więc jeżeli dajesz normalnie 4 łyżeczki kawy, to spróbuj dać 3 łyżeczki zwykłej kawy i jedną kawy zbożowej, i tak stopniowo zmieniaj proporcje, podobnie jak w pierwszej metodzie wcześniej.

Składową uzależnienia od picia kawy jest po prostu przyzwyczajenie do picia gorącego napoju, tak więc dwie powyższe metody skupiają się na tym. Ja bardzo lubię mieć coś gorącego do picia, zwłaszcza zimą. Mam nawet na biurku mały podgrzewacz do kubków. Zazwyczaj na całe tygodnie przestawiam się pomiędzy Teeccino a herbata ziołową. Dziś wypiłem już dwie filiżanki Teeccino Vanilla Nut.

Przypuszczam, że mógłbyś spróbować podobnego postępowania, jeżeli jesteś uzależniony od napojów gazowanych, przestawiając się na coś innego jak woda czy soki, ale ja nigdy nie miałem trudności z rzuceniem tych napojów.

Nie polecam bezkofeinowej kawy czy herbaty, ponieważ w procesie usuwania kofeiny stosowane są znane czynniki rakotwórcze, a napoje bezkofeinowe są wciąż mocno uzależniające. Na podstawie tego, co w przeczytałem w temacie, powiedziałbym, że lepiej nie mieć do czynienia z kofeiną.

Kiedy rzucisz kofeinę, masz szansę spotkać się z objawami odstawienia. Jeżeli pijam cztery filiżanki kawy dziennie i nagle przestanę, miewam bóle głowy i pleców, i ogólnie moje uczucia przez parę dni odmawiają posłuszeństwa. Ale mimo to osobiście wolę przestawiać się szybko, nie stopniowo. Wolę po prostu przejść przez to odstawienie i mieć problem z głowy.

Po co w ogóle odstawiać kawę?

Nie da się zignorować wzrostu energii i umysłowego przyspieszenia, jakie daje kofeina. Ale kiedy piję kawę, zauważam negatywne efekty uboczne. Wygląda to tak, jakby kofeina powodowała nadaktywność części mózgu, ale też obniżenie aktywności w innych jego częściach. Robię się dobry w załatwianiu spraw, ale bardzo słaby jeśli chodzi o określanie priorytetów. Jeżeli piję dużo kawy, często spędzam masę czasu wykonując góry niezbyt ważnych zadań i okazuje się, że inne nieproduktywne nawyki łatwiej się nasilają. Staję się szczurem w kołowrotku, robiąc więcej i więcej, ale nie osiągając niczego, co naprawdę ma znaczenie. Po spożyciu kofeiny jest mi bardzo ciężko zaprząc pełnię umysłu do skupienia się na szerszej perspektywie.

Czuję też, że kofeina za mocno blokuje moją intuicję i kreatywność. Przegapiam subtelne sygnały, a moje myślenie staje się zbyt liniowe. Czasem myślenie liniowe jest jednak w porządku. Jeżeli mam do zrealizowania wiele zadań umysłowych i mam już przejrzystą listę zadań do zrobienia, to wypicie kawy może mi pomóc w szybszym uporaniu się z nimi. Ale jeżeli mam przysiąść i wykonać wysokopoziomową pracę, jak opracowanie planu na kolejny kwartał, kofeina namiesza w moich procesach myślowych i poważnie zmniejszy moją zdolność koncentracji. Mój umysł na kofeinie zanadto pędzi; ciężko jest utrzymać skupienie na jednej rzeczy.

Ponadto kofeina zdecydowanie zakłóca moje zwyczaje związane ze snem. Nawet jeżeli wypiję filiżankę kawy rano, a przez resztę dnia już żadnej, to i tak nie śpię tak dobrze. Budzę się w środku nocy albo ciężko mi jest rano wygrzebać się z łóżka. Kiedy zupełnie nie spożywam kofeiny, mój sen jest bardziej regenerujący, a pobudka łatwiejsza. Nie doświadczam też tyle senności w ciągu dnia.

Na koniec – kofeina sprawia, że odczuwam większe gorąco niż zazwyczaj, również kiedy śpię. Muszę podkręcać klimatyzację, żeby czuć się komfortowo, więc mamy tu dodatkowy ukryty koszt.

Na stronach Teeccino jest też fajna podstrona o głównych powodach do uwolnienia się od kofeiny.

Nie mówię, że potrzebujesz rzucić kofeinę całkowicie, ale nie sądzę, by dobrym pomysłem było pozostawanie uzależnionym od niej przez cały rok, zwłaszcza, gdy doświadczasz pogorszenia intuicji, kreatywności i kompleksowego spojrzenia. Jeżeli zauważasz, że staje się to uzależnieniem, wypróbuj jeden z powyższych sposobów aby przestawić się na substytut kawy, jak herbata ziołowa czy kawa zbożowa. Będziesz mógł wtedy dalej cieszyć się gorącymi napojami, bez negatywnych skutków ubocznych. Myślę, że jest prościej kiedy masz coś w zastępstwie kawy, niż kiedy miałbyś radzić sobie zupełnie bez tego, ale nie będzie to konieczne dla każdego.

Źródło: How to Give Up Coffee

1 Comment

  1. rewelacyjny artykuł. też uważam, że nawet jedna filiżanka kawy zaburza myślenie…….. ale mów to tępym ludziom………..

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*