Do generowania przychodu pasywnego potrzebujesz sposobu na utrzymywanie stale płynącego dochodu dochodu bez konieczności wykonywania większych ilości zasadniczej pracy. Jeżeli musisz dalej pracować dzień po dniu by Twój dochód nie spadał, to zarabiasz aktywnie, a nie pasywnie. Przychód pasywny płynie nawet jeżeli nie pracujesz aktywnie.

Wiele form przychodu pasywnego wymaga dalej codziennych czy cotygodniowych czynności związanych z utrzymaniem, jak wypełnianie zamówień czy zajmowanie się obsługą klienta, ale nie oznacza to, że sam musisz wykonywać te zadania. Możesz delegować je na innych ludzi, firmy czy technikę. Żeby Twój przychód był pasywny (to znaczy, że nie musisz robić wiele by utrzymać przepływ gotówki), musisz zdejmować sprawy ze swojego grafiku, ale one tak czy inaczej muszą być załatwiane.

System przychodu pasywnego to pewna forma delegowania. Co jest delegowane – i komu? Jak będą załatwiane konieczne sprawy, jeżeli nie będziesz zajmował się nimi sam? Twój system przychodu pasywnego musi odpowiadać na te pytania.

Ja uwielbiam delegować zadania na technikę, bo jest szybka, wydajna, stabilna i niedroga. Technikę dobrze się też skaluje, to znaczy – można zwiększać moc obliczeniową, co nie wymaga wiele ponad zapłatę za tę moc. Działa to dobrze w przypadku biznesów internetowych.

Przykładowo dystrybucję tego artykułu deleguję na mój serwer. Wyślę go na serwer i kliknę przycisk „Publikuj”, a wtedy różnorodny sprzęt z oprogramowaniem zajmie się resztą. Bez tej techniki musiałbym zastosować jakiś inny sposób dystrybucji. Technika jest w dzisiejszych czasach tak wszechobecna, że łatwo jest przeoczyć co dla nas robi i brać to za coś oczywistego, ale może ona pełnić kluczową rolę w każdym systemie przychodu pasywnego. Jak bez tej techniki miałbym dystrybuować kopie każdego artykułu jaki napisałem do milionów czytelników z całego świata, którzy każdego miesiąca odwiedzają moją stronę? Dokonanie tego ludzkimi rękami byłoby ogromnym wysiłkiem.

Zauważ, że kiedy opierasz się na technice w zakresie komunikacji, to już korzystasz z pasywnych systemów. Twoje wiadomości przepływają przez sprzęt, który został zaprojektowany, wykonany i jest utrzymywany przez innych. Nie musisz płacić bezpośrednio tym ludziom, ale oni pracują dla Ciebie każdego dnia. Już teraz korzystasz z tych systemów. Tak więc jeżeli aktualnie polegasz na takich systemach w zakresie komunikacji, to dlaczego nie miałbyś wykorzystać ich również w odniesieniu do swojego przychodu?

Możesz też delegować zadania na innych ludzi i firmy by nie mieć ich na swojej głowie. W typowym układzie partnerskim możesz delegować na inną firmę obsługę zamówień, ich realizowanie plus obsługę klienta. Jeżeli na przykład bierzesz udział w programie partnerskim Amazona żeby sprzedawać rzeczy, to właściwie delegujesz na nich znaczną część roboty. Z Twojej perspektywy program partnerski może wyglądać bardzo pasywnie, ale jest tak dlatego, że Amazon zapewnia wykonanie aktywnej pracy aby możliwe było uzyskanie prowizji partnerskich.

Buduj Lub Pożyczaj

Masz kilka możliwości wdrożenia własnego systemu przychodu pasywnego:

  1. Możesz zaprojektować i zbudować od zera własny system przychodu pasywnego.
  2. Możesz dowiedzieć się w jaki sposób inni ludzie uzyskują przychód pasywny i skopiować ich podejście.
  3. Możesz wykorzystać czyjś gotowy system (zazwyczaj płacąc za tę możliwość).
  4. Możesz wykorzystać kombinację dowolnych z powyższych możliwości.

W różnych momentach używałem wszystkich tych sposobów. Nie mogę jednak ogólnie zarekomendować jednego z powyższych jako lepszego od pozostałych. Najbardziej inteligentny wybór zależy od różnorodnych czynników, jak ograniczenia czasowe, budżetowe, osobiste silne strony i osobiste cele.

Jeżeli stoisz przed poważnym wyzwaniem, bardzo opłacalne może być zaprojektowanie i wdrożenie własnego systemu przychodu pasywnego zupełnie od zera. Zaletą takiego podejścia jest to, że sam projektujesz system, więc znasz jego wewnętrzny sposób działania i możesz modyfikować go jak chcesz. Wadą tej metody jest to, że może wymagać wiele pracy i może minąć nieco czasu zanim ruszą pierwsze strumienie przychodu. Innowacja jest ryzykowna. Czasami ryzyko się opłaca. Czasami nie.

Bardziej powszechne jest zapożyczanie pomysłów od innych. Po co na nowo wynajdować koło? Dowiedz się, co działa dla innych, i wykorzystaj podobne metody dla siebie. Jest masa książek i systemów autorstwa przedsiębiorców, którzy chętnie pokażą Ci jak zrobić to, co im się udało. Niektórzy gotowi są dzielić się szczegółami swoich systemów za darmo, podczas gdy inni zrobią to za opłatą. Nawet kiedy jest jakaś opłata, zakup czyjegoś systemu może zaoszczędzić Ci ogromne ilości czasu i energii.

Kiedy ja próbowałem zbudować jakiś system sprzedaży moich gier w latach ’90, kupiłem sobie książkę „Jak Sprzedawać Swoje Oprogramowanie”, autorstwa Boba Schenota. Bob dzielił się szczegółami swojego systemu, a ja byłem w stanie zaadaptować wiele jego porad do swojego własnego biznesu, co zaoszczędziło mi masę czasu. System tamten na dzień dzisiejszy wyglądałby bardzo przestarzale (był w dużej mierze „przedinternetowy”), ale pomógł mi dobrze wystartować w kierunku budowy własnego systemu.

Pozornie niedrogim podejściem jest używanie czyjegoś gotowego systemu. Przykładem tego jest udzielenie licencji na swoją książkę jakiemuś wydawcy czy sprzedawanie jej na Amazonie. Może to wyglądać na niezły układ, bo nie musisz płacić za nic z góry, ale może też być dużo droższe jeżeli radzisz sobie dobrze, ponieważ może się okazać, że oddajesz znaczny procent wartości swojej sprzedaży właścicielowi systemu. To podejście bywa najłatwiejsze na początek. Dostawcy systemów w tej kategorii mogą być bardzo dobrzy jeśli chodzi o przetwarzanie zamówień i zajmowanie się obsługą klienta, ale zazwyczaj nie zapewniają wiele wsparcia marketingowego, więc może być ciężko zostać zauważonym przy współpracy z nimi. To rzekłszy – mogą oni odwalić dla Ciebie kawal roboty, czyniąc Twój przychód bardzo pasywnym.

Dobre wieści są takie, że nie musisz rozumieć jak buduje się system przychodu pasywnego od zera, by takiego używać, zupełnie tak jak nie musisz wiedzieć jak od zera zbudować komputer żeby go używać.

Moim osobistym ulubieńcem jest mieszane podejście. Zbieram od innych wiele dobrych pomysłów, ale lubię nadawać rzeczom mój własny rytm i stale ulepszać swoje źródła przychodu pasywnego wraz z ich rozwojem. Rzadko kiedy używam gotowych cudzych systemów, często dlatego, że uważam ich metody marketingowe za niedopasowane do moich odbiorców, tak że ostatecznie tak czy inaczej muszę poprawiać elementy marketingowe nawet, jeżeli sam produkt czy usługa pasuje mi dobrze.

Kupować Czy Nie Kupować

Jednym z pytań, jakie z pewnością Ci się nasuną, jest czy powinieneś czy nie powinieneś kupować systemy kogoś innego, płacąc na przykład za wiedzę i materiały

Ogólnie uważam że to dobry pomysł, zwłaszcza kiedy dopiero zaczynasz, ale tylko kiedy jesteś ostrożny w tym względzie. Możesz zmarnować masę pieniędzy kupując niskiej jakości systemy zarabiania pieniędzy od przypadkowych internetowych handlowców. Z drugiej strony – płacenie za dobry system może też dostarczyć ogromnej wartości. Możesz w krótkim czasie dowiedzieć się tego, co komu innemu zajęło lata czy nawet dekady bolesnego składania wszystkiego do kupy.

Ja trochę przeginałem kiedy przychodziło do płacenia za to, co wyglądało na wysokiej jakości wiedzę w tym obszarze i marnowałem pieniądze na coś, co okazywało się bełkotem czy przestarzałymi informacjami. Potem bardzo się ograniczyłem i zrobiłem się bardzo skąpy, przez co straciłem parę łatwych okazji. Ostatecznie przyjąłem podejście, które uważam za bardziej praktyczne i realistyczne. Gotów jestem płacić za wiedzę o systemach jeżeli myślę, że będę w stanie efektywnie ją zastosować i jeżeli informacje pochodzą z wysokiej jakości źródła. Dla mnie źródłem wysokiej jakości jest osoba która wydaje się sama z siebie chcieć pomóc ludziom w zrozumieniu i zastosowaniu metod, których uczy, w przeciwieństwie do takiej, która chce tylko sprzedać niskiej jakości informacje by zarobić więcej pieniędzy. Ponadto system wysokiej jakości to taki, który działa już w realnym świecie.

Zazwyczaj kiedy dziś płacę za wiedzę o systemach, nie mam na celu wdrożenia czyjegoś gotowego systemu u siebie. Poszukuję po prostu świeżych pomysłów jakie mógłbym wykorzystać by ulepszyć moje systemy. Jakie są najnowsze i najlepsze pomysły, które inaczej mógłbym przeoczyć?

Wiem, że kiedy przechodzimy do marketingu, to ludzie sprzedający tamte systemy mogą próbować manipulowania moimi emocjonalnymi przyciskami, podając dodatkowe zachęty do zakupu. Staram się jak potrafię zignorować te taktyki sprzedażowe i patrzeć na potencjalną wartość bardziej obiektywnie.

Jako, że wiem, że ludzie będą mnie o to pytać, podzielę się paroma konkretnymi rekomendacjami systemów, jakie możesz wykorzystać by generować dziś przychód pasywny w sieci.

Site Build-It

Polecam Site Build-It (SBI) od początku 2008 r., dając im tysiące nowych klientów. Dziś nadal z całego serca polecam tę usługę za wyróżniające się połączenie techniki, narzędzi, hostingu i edukacji. Starali się oni stworzyć rozwiązanie typu „wszystko w jednym”, które pomaga ludziom budować skuteczne biznesy internetowe (nie tylko strony internetowe) i naprawdę to robią.

SBI stale rozwija się pod względem technicznym, i nie tak dawno mieli dużą aktualizację, więc teraz jest to jeszcze bardziej solidne i nowoczesne niż kiedy zacząłem to polecać.

SBI utrzymuje też aktywne forum dyskusyjne którego członkowie dzielą się poradami i strategiami każdego dnia. Samo to jest jak skrzynia skarbów, pełna użytecznych informacji… nie wspominając źródle stałego wsparcia dla członków SBI.

SBI nalicza bardzo rozsądny abonament za swoje usługi. Roczny koszt utrzymania strony w SBI wynosi mniej niż ja płacę za miesiąc hostingu strony StevePavlina.com Strony SBI są z pewnością w stanie generować przynajmniej tak duży przychód pasywny jak mój, a wielu użytkowników SBI posiada więcej niż jedną stronę. Jest to bardzo rozwiązanie bardzo efektywne kosztowo, jeżeli interesuje Cię generowanie przychodu pasywnego dzięki własnej stronie internetowej.

Polecam SBI zwłaszcza jeżeli istnieje temat którym się bardzo interesujesz albo posiadasz pewną wiedzę, którą chciałbyś się dzielić. Zamiast stale dzielić się pomysłami na stronie na Facebooku, mógłbyś robić to na własnej stronie internetowej i wykorzystywać ją do generowania ruchu. Następnie mógłbyś spieniężyć ten ruch na wiele sposobów generujących przychód.

Polecam SBI, ponieważ ludzie zarabiają tam prawdziwe pieniądze, dostarczane jest tam konkretne rozwiązanie typu „wszystko w jednym”, i jest bardzo niedrogie w stosunku do dostarczanej wartości.

Żeby dowiedzieć się więcej o SBI, przeczytaj moją oryginalną recenzję SBI, albo moją najnowszą aktualizację na temat SBI.

Może zechcesz też dodać do ulubionych stronę SBI na Facebooku, gdyż publikują oni tam porady, aktualizacje, promocje itp.

Bogać Się Na E-bookach

Wydawca mojej książki, Hay House, poinformował mnie wczoraj, że spodziewają się niemal podwojenia sprzedaży e-booków w tym roku. Znajdujemy się w wyjątkowym momencie, kiedy popyt na e-booki wzrasta znacznie szybciej niż podaż, częściowo dlatego, że tablety sprzedają się jak szalone. Istnieje wielki „głód e-booków”, które można czytać na tych urządzeniach.

Ubiegły tydzień spędziłem w Kanadzie, a podczas lotów czytałem trochę e-booków na swoim iPhonie. Pomimo małego ekranu uznałem, że czyta się bardzo przyjemnie – i wiem, że nie jestem sam. Ludzie w rzędzie po drugiej stronie, którzy lecieli ze mną, czytali e-booki na swoich iPadach. Ten trend w kierunku mobilności e-booków będzie tylko wzrastał.

Ubiegłej nocy dyskutowałem z moim przyjacielem Stewartem Emerym o nieuniknionym zmniejszeniu nakładu książek w druku. Stewart jest współautorem książki „Sukces Zbudowany By Trwać”, jest też wpływową postacią w branży wydawniczej. Jakiś czas temu przewidział, że zarówno Borders, jaki Barnes & Noble w ciągu dwóch lat wylecą z rynku. Dwa lata później (niemal dokładnie) Borders zbankrutował, a Barnes & Noble uratował się dzięki przerzuceniu się na e-booki z Nook.

W przypadku mojej własnej książki również widzę że sprzedaż wersji na Kindle przekracza sprzedaż książki drukowanej w miękkiej i twardej oprawie razem wziętych. Spodziewam się, że ten rozdźwięk w ciągu najbliższych pięciu lat stanie się jeszcze większy.

Sytuacja ta tworzy pewne niespotykane możliwości dla autorów e-booków. Ostatecznie podaż nadrobi zaległości, ale na ten moment popyt rośnie znacznie szybciej. Na rynku wciąż jest znacznie więcej książek w druku niż e-booków, ale pęd sprzedaży działa na korzyść e-booków. Tworzy się w ten sposób coś na kształt gorączki złota dla autorów e-booków.

Vic Johnson zauważył ten trend i pojechał na nim. Na ten moment zarobił na e-bookach ponad 7 milionów dolarów. Oferuje on bardzo gruntowny kurs na temat tego, co samo robi, odpowiednio zatytułowany: „Bogacenie Się Dzięki E-bookom”.

Sam przeszedłem ten kurs i wiele się z niego nauczyłem. Rozmawiałem też bezpośrednio z Vicem. Był spłukany, a sprzedawanie e-booków stało się jego biletem do bogactwa, co wyjaśnia skąd ma do nich taką pasję. Polecam sprawdzenie kursu Vica oraz jego systemu tworzenia i sprzedawania e-booków. Ta niespotykana sytuacja popytu i podaży nie będzie trwać wiecznie.

Ten trend jest podobny do przewagi jaką wykorzystałem kiedy uruchamiałem blog w roku 2004; wtedy popyt rósł znacznie szybciej niż podaż i wielu ludzi, którzy mniej więcej wtedy otwierało swoje blogi odnotowało znaczny wzrost ruchu, kiedy powszechne zainteresowanie rosło i rosło. Jeżeli jednak dziś teraz właśnie zaczynasz blogowanie, to nieco się spóźniłeś na zabawę, bo to pole jest już o wiele bardziej zatłoczone.

Ciekawostką jest to, że Vic nawet nie pisze sam większości treści, którą sprzedaje. Zarobił niezłe pieniądze przepakowując dzieła z domeny publicznej i korzystając z usług ghostwriterów tworzących treść dla niego. W swoim programie wyjaśnia jak to robić, włączając w to sposób na wynajdowanie okazji na publikację nowych e-booków, które możesz sprzedawać.

Zwróć uwagę, że jeżeli użyjesz systemu Vica, możesz nawet używać dowolnych artykułów i podcastów z mojej strony żeby stworzyć własne e-booki, ponieważ materiały te pozbawione są prawa autorskiego. Jeżeli przejrzysz wyniki wyszukiwania mojego nazwiska na Amazonie, zobaczysz, że dziesiątki e-booków opartych o moją treść zostały już wydane przez innych.

Widzę jednak, że ludzie popełniają masę amatorskich błędów próbując przepakować i sprzedać moją treść, a to nie wpłynie dobrze na ich poziom sprzedaży. Powodziłoby im się znacznie lepiej, gdyby przeszli najpierw program Vica, gdyż dzieli się ona wieloma poradami o optymalizacji dla zwiększenia sprzedaży. Dla mnie to w porządku, jeżeli ludzie chcą przekształcać moją treść w e-booki na sprzedaż, ale byłbym zachwycony widząc, jak powodzi im się jeszcze lepiej, bo oznaczać to będzie, że idee rozprzestrzeniają się dalej.

System Vica to dobry wybór jeżeli Twoje zdolności pisarskie nie są wielkie albo nie jesteś pewien czy potrafisz samodzielnie stworzyć treść o wysokiej jakości. Jeżeli z drugiej strony uwielbiasz pisać tak jak ja, to też możesz wykorzystać program Vica by efektywnie wspomóc poszukiwanie informacji, określanie rynku zbytu i sprzedaż własnych e-booków. Myślę, że jest to warte swojej ceny, a Vic sprzedaje program na zasadzie „wypróbuj zanim kupisz”, co ułatwia rozpoczęcie.

Ja napisałem już książkę (wydaną przez Hay House), mam więc za sobą cały proces wydawniczy i wiem jak to wygląda. Mimo to byłem w stanie odnaleźć w programie Vica parę złotych myśli, z jakich wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. Otrzymałem również kopa entuzjazmu, podobał mi się też jego bezpretensjonalny styl.

Myślę, że program Vica spodoba się wielu ludziom, którzy śledzą tę serię o przychodzie pasywnym, ponieważ nie wymaga on posiadania własnej strony internetowej ani tworzenia nowej. Vic uczy Cię jak zarabiać wykorzystując inne strony prowadzące sprzedaż dla Ciebie. Możesz stworzyć stronę wspomagającą sprzedaż swojego e-booka, ale to jest część jest nieobowiązkowa.

Podoba mi się, że Vic jest na tyle hojny, jeśli chodzi o stworzoną przez siebie treść, że dołącza masę bonusów i materiałów pomagających w opanowaniu praktycznych szczegółów. Mówi Ci nawet z czyich konkretnie usług korzysta i podaje Ci namiary.

Możesz dowiedzieć się więcej o programie Vica Johnsona „Bogacenie Się Dzięki E-bookom” oglądając ten film.

Program Vica i SBI mogą ładnie się uzupełniać, nie jest to więc sytuacja „albo-albo”. Możesz z łatwością stworzyć stronę SBI i e-booka na ten sam temat. Twoja strona może wspomagać sprzedaż e-booka, a Twój e-book może wspierać promocję strony SBI. Lubię tego typu związki pomiędzy moją książką a moją stroną na przykład – obie nawzajem wspierają swoją promocję.

Stosowałem podobną złożoną strategię kiedy prowadziłem swój biznes z grami komputerowymi. Sprzedawałem gry na swojej własnej stronie internetowej, ale też publikowałem dema na setkach stron z oprogramowaniem i grami do pobrania. Strony-pobieralnie pomagały kierować ruch na moją własną stronę, gdzie ludzie mogli kupować pełne wersje mojej gry. Vic wykorzystuje podobną strategię, stosując niedrogie e-booki by kierować ruch na swoje strony internetowe. Zarabia dobrze na e-bookach, zarabia też na swoich stronach internetowych, które mogą sprzedawać inne produkty i usługi jako przy e-bookach.

Twoje Preferencje Odnośnie Systemów Przychodu Pasywnego

Moim celem w tym artykule jest skłonić Cię do myślenia o tym, jaki system najchętniej wykorzystałbyś do tworzenia własnych źródeł przychodu pasywnego. Czy chcesz mieć stronę generującą przychód? Czy może skłaniasz się ku posiadaniu produktu do sprzedawania na stronach innych ludzi? Chciałbyś mieć system zawierający jedno i drugie? A może chcesz czegoś wściekle innego?

Pomyśl o swoich silnych stronach. Dobry system pozwoli Ci wykorzystać Twoje silne strony, delegując zadania w tych obszarach, gdzie jesteś najsłabszy. Czy jesteś treściową maszyną jak ja, która potrzebuje jest systemu zapewniającego efektywne publikowanie oraz sposobu na spieniężenie pracy? Czy czułbyś się bardziej komfortowo sprzedając produkty lub usługi kogoś innego? Sprzedawanie Cię zniechęca i wolałbyś delegować również aspekt sprzedaży?

Kiedy mowa o systemach przychodu pasywnego, kluczowym testem jest pytanie czy dany system działa w realnym świecie. Możesz wymarzyć sobie cokolwiek zechcesz, ale marzenia to jeszcze nie źródła.

Dobry system przychodu pasywnego generuje rezultaty. Jeżeli nigdy nie tworzyłeś swojego własnego systemu od zera, zalecam pożyczenie sobie czyjegoś systemu kiedy chcesz szybko osiągnąć swój cel. W innym razie, jeżeli wolisz większe wyzwania i nie masz nic przeciwko zainwestowaniu z początku więcej czasu i energii, zawsze możesz rozkręcać coś własnego.

Mając już pewne doświadczenie w pracy z czyimś systemem możesz podjąć decyzję, że stosujesz go dalej, możesz eksperymentować z innymi systemami, albo możesz podjąć wyzwanie rozwinięcia własnego systemu. Nie ma dobrego czy złego wyboru. Ale kiedy chodzi o pierwsze źródło przychodu pasywnego, to podpowiedziałbym, że o wiele łatwiej będzie po prostu pożyczyć i wykorzystać czyjś system, nawet jeżeli musisz za to zapłacić. Dobry system wygląda prosto, ale jest tak dlatego, że kryje tak wiele szczegółów technicznych. W przypadku przychodu pasywnego to dobra sprawa. Samodzielne zajmowanie się zbyt wieloma szczegółami rzuca Cię z powrotem do królestwa aktywnego przychodu.

Dobry system przychodu pasywnego będzie normalnie wprowadzał różne generujące przychód strategie w tym samym czasie, układając je w spójną całość. Przypomina to komputer, łączący różnorodne podzespoły i oprogramowanie funkcjonujące razem sprawnie jako jednostka.

Możemy też wiele się nauczyć rozkładając i studiując poszczególne komponenty systemu przychodu pasywnego, i właśnie tym podzielę się w najbliższych tygodniach. Podczas gdy nadal zalecam wypożyczenie na początek czyjegoś systemu, nauczenie się szczegółów wspólnego działania różnych elementów wciąż będzie bardzo pomocne, gdyż prawdopodobnie będziesz chciał ulepszać i poszerzać to, czego nauczysz się od innych.

Pokochać Swój System

W tym punkcie nie musisz zobowiązywać się jeszcze do stosowania konkretnego systemu przychodu pasywnego. W końcu będziesz musiał podjąć takie zobowiązanie, ale na teraz chcę, żebyś zapoznał się z paroma możliwościami i zaczął nieco nad tym myśleć.

Rozejrzyj się po stronach SBI i zorientuj się, co proponują. Obejrzyj film Vica i zwróć uwagę, że film ten sam w sobie jest właściwie częścią systemu sprzedaży jego e-booka.

Które aspekty tych systemów Ci się podobają? Czy współgrają one z Twoimi silnymi stronami? Czy spodziewasz się, że zadziałają, gdybyś miał na nich pracować? Jak mógłbyś je dostosować i rozszerzyć?

To ważne by pielęgnować zdrową relację z systemem przychodu pasywnego który stosujesz. Jeżeli uwielbiasz swój system, będziesz go używał. Jeżeli nie za bardzo go lubisz, spotkasz się z prokrastynacją.

Ja nie zajmuję się inwestowaniem w nieruchomości by generować przychód pasywny, bo zanudziłoby mnie to na śmierć i nie miałbym poczucia, że wiele z siebie daję. Niektórzy ludzie mogą mieć prawdziwą pasję do inwestowania w nieruchomości, ale to zły wybór biorąc pod uwagę moją osobowość i wyznawane wartości.

Z drugiej strony – uwielbiam pisać na blogu. Kocham to, jak kiedy mam pomysł, mogę wyciągnąć go ze swojej głowy i podzielić się nim z tysiącami ludzi jeszcze tego samego dnia. Uwielbiam to, że moja praca jest trwale zarchiwizowana i dostępna przez 24 godziny na dobę dla każdego, kto ma dostęp do internetu. Nie jestem bardzo cierpliwy, więc kiedy mam inspirujący pomysł, lubię dzielić się nim natychmiast. Uwielbiam system przychodu pasywnego który wspiera moje blogowanie, ponieważ pozwala mi on dostarczać ogromnej ilości wartości za darmo bez poczucia, że muszę się ograniczać czy brać pieniądze za każdą najmniejszą rzecz. Lubię się dzielić, a system, który stosuję, pozwala mi robić to na bogato.

Nie chcę, byś popełnił błąd zastosowania systemu przychodu pasywnego który po prostu tolerujesz. Chcę, abyś miał system, który prawdziwie doceniasz. Oddaj robotę, której nie lubisz tak, żebyś mógł robić jeszcze więcej tego, co kochasz. Kiedy robisz to, co kochasz, dajesz z siebie więcej, a to jest lepsze dla wszystkich.

Źródło: Passive Income Systems