Wpis ten publikuję by, opowiedzieć Ci o nowym twórczym przedsięwzięciu, nad którym pracuję w tym tygodniu, i by zaprosić Cię do przesłania opinii na ten temat.

W ubiegły weekend wygłaszałem przemówienie na wyprzedanych do ostatniego miejsca warsztatach Richa Litvina w Marina del Rey w Kaliforni (Prosperous Coach Mastery Intensive). Program był niesamowity, a Rich wraz z zespołem wykonał naprawdę fantastyczną robotę.

Poza wygłoszeniem przemówienia, jako uczestnik, wziąłem też udział w warsztatach. Wśród wyzwań, które Rich postawił przed nami w czasie dwugodzinnej przerwy na lunch było podjęcie  (właśnie wtedy) próby wygenerowania jakichś pieniędzy. Często stanowi to wyzwanie dla trenerów; niektórym naprawdę ciężko szuka się płatnych zleceń na ich usługi. Wielu z obecnych trenerów w czasie przerwy obiadowej dzwoniło do potencjalnych klientów i oferowało różne pakiety trenerskie. Ostatnia liczba, o jakiej słyszałem, to sprzedaż o wartości przynajmniej dwudziestu tysięcy dolarów wygenerowana podczas tej przerwy przez pięćdziesięciu uczestników. Przez samo sprowokowanie do podjęcia wyzwania Rich zainicjował więc wiele pozytywnych reperkusji. Poza kwestią pieniędzy do najlepszych historii należały te o przełomach, jakie dokonywały się przy otwieraniu nowych relacji trenerskich z klientami, którzy rzeczywiście mogą skorzystać na ich pomocy.

Pomysł generowania kolejnych pieniędzy mnie jednak nie kręcił. Zarobienie większej gotówki (traktowane jako podstawowy cel) nie ma w sobie wystarczającej dozy inspiracji. Przekształciłem więc wyzwanie w coś nieco bardziej osobistego. Określiłem następującą intencję: wyjść i stworzyć pewną wartość w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie stosowałem. Na pomysł wpadłem już po paru minutach: będzie to porcja gotowej inspiracji – do pobrania.

Idea

W czasie przerwy na lunch skontaktowałem się z pięcioma znajomymi, którzy akurat też byli w Kalifornii. Zaproponowałem byśmy wszyscy spotkali się w ciągu najbliższego tygodnia i w przez parę kolejnych dni opracowali od zera nowy produkt. Wśród nich byli inni trenerzy, mówcy i prowadzący seminaria na polu stosunków międzyludzkich i dynamiki społecznej.

Wszyscy w to weszli. W rzeczywistości mój kontakt z nimi w tej sprawie był pewnym zbiegiem okoliczności, gdyż niektórzy już wcześniej mówili o podobnym projekcie. Było to więc zaproszenie z gatunku „miłość od pierwszego wejrzenia”.  🙂

Teraz jestem w Santa Barbara, a praca jest w toku. Wczoraj wieczorem spotkaliśmy się i dyskutowali o pomysłach związanych z projektem. Dążymy do stworzenia nowego programu audio, a nagrania chcemy ukończyć w tym tygodniu. Program będzie spontaniczny i pełen inspiracji; nie mowa tu o programie instruktażowym z konkretnym scenariuszem.

Nagrania audio zdają się być lepszym pomysłem niż wideo, bo oznacza to mniej pracy przy montażu, a poza tym są bardziej przystępne, gdyż można słuchać ich prowadząc samochód czy pzy wykonywaniu innych zadań. Ale być może podczas naszych sesji nakręcimy parę ujęć i zrobimy kilka zdjęć.

A po co to wszystko?

Dyskutowaliśmy o powodach, które nami kierują i jaki wspólny sens moglibyśmy określić. Oto niektóre z naszych priorytetów:

  • stworzyć program, który wspomaga nasz własny rozwój, nie stanowi li tylko dzielenia się wiedzą
  • zbadać i omówić granice naszych stref komfortu, nasze wyzwania aktualnie stojące przed nami
  • płynąć ze strumieniem inspiracji takim, jaki wyniknie w trakcie, bez wcześniejszego ustalania treści
  • w kwestii tematu – coś o związkach, dynamice społecznej, a zwłaszcza pielęgnowaniu i poznawaniu głębokich więzi (ciało, umysł, serce, duch) z innymi ludźmi
  • podzielić się naszymi nieobrobionymi, czystymi myślami, pomysłami i uczuciami
  • pomówić o obszarach rozwoju, co do których nie mamy pewności w kwestii wyboru właściwego kierunku czy podejścia
  • dla każdego coś w stylu grupy trenerskiej czy sesji planowania i przygotowywania, która byłaby też użyteczna dla słuchaczy
  • stworzyć produkt, który będziemy mogli sprzedawać i który ludzie bardzo chcieliby mieć – tak, że dla zespołu powstanie długoterminowy strumień przychodu pasywnego
  • zbadać perspektywę rzeczywistości subiektywnej w aspekcie związków
  • stworzyć coś, z czego skorzystają zarówno mężczyźni, jak i kobiety
  • wyrażać się autentycznie, bez cenzury
  • dobrze się bawić przy tworzeniu tego, dzielić się śmiechem, cieszyć sobą nawzajem, żyć chwilą
  • może będzie to dopiero pierwszy z wielu produktów w tym stylu

Bez problemu zgodziliśmy się w tym względzie. Wspólne wyrażenie tych idei wzbudziło wśród nas dużo energii.

Mucha na ścianie

Pomysł jest więc taki, że Ty, słuchacz, będziesz jak mucha na ścianie, słuchająca grupy sześciu trenerów o różnym pochodzeniu, dyskutujących o swoich największych aktualnych wyzwaniach, głównie na polu relacji. Masz szansę dowiedzieć się, jak w takiej grupie można wzajemnie rzucać sobie wyzwania, działać sobie na nerwy i w końcu pracować razem by pomóc wywołać u każdego przełomowe zmiany spojrzenia.

Każdy facet w naszej grupie przychodzi z innego otoczenia. Każdy ma inne silne i słabe strony. Pewne rzeczy, które dla mnie stanowią wyzwanie, dla moich przyjaciół są proste – i na odwrót.

Poprzedni wieczór spędziliśmy głównie na prowadzeniu burzy mózgów. Dziś zamierzamy rozpocząć pierwsze nagrania, zakładając, że zdołamy zebrać w jednym miejscu dostateczną ilość mikrofonów. Nagrania chcielibyśmy zamknąć do końca tygodnia. Całym nagrywaniem zajmujemy się więc kiedy jesteśmy razem w jednym miejscu, a następnie możemy wziąć się za edycję pracując zdalnie.

Dla mnie jest to próba stworzenia produktu w stylu podobnym do mojego blogowania. Kiedy przychodzi mi pomysł na nowy artykuł, piszę go i publikuję zazwyczaj tego samego lub następnego dnia. W innym razie pomysł praktycznie umiera i danego artykułu nie napiszę już nigdy. Przedsięwzięcie to pomaga mi zbliżyć się do moich granic dyskomfortu –  tworzenia czegoś większego przy tym samym podejściu „działaj natychmiast wraz z inspiracją i pracuj-pracuj-pracuj aż do końca”, no i robienia tego w ramach pełnej frajdy pracy z przyjaciółmi.

Pomysł na ten projekt wpadł mi do głowy dopiero co, w sobotę. Pozostali członkowie zespołu powiedzieli „tak” nim przerwa obiadowa dobiegła końca. W niedzielę spotkałem się z kilkoma z nich. W poniedziałek wszyscy razem byliśmy w Santa Barbara. Tego samego wieczoru zaczęliśmy rozmawiać o tym dlaczego i jak go zrealizować. Odpowiedź na pytanie „jak” zaczęła wyłaniać się szybko, gdyż jako zespół określiliśmy sobie duże, wzmacniające „dlaczego”. Przy takich przedsięwzięciach rozpoczęcie z inspirującym „dlaczego” jest kluczowe.

Nie inspirował nas produkt typu instruktażowego, w którym tak po prostu dzielimy się wiedzą. Nie zainspirowała nas próba zarobienia pieniędzy. Zainspirowało nas to: „Podyskutujmy o naszych granicach komfortu, obszarach niepewności, ciemnych zaułkach rozwoju które nas niepokoją i dezorientują. I zobaczmy, czy możemy się nawzajem przełamać. Zobaczmy co się stanie, jeżeli zbierzemy się razem i porozmawiamy szczerze o swoich wyzwaniach, aktualnych lekcjach i granicach strefy komfortu.”. Ta idea pobudziła nas do działania.

Zespół

Oto kompletny skład naszego zespołu:

Wasze reakcje

Zakładamy, że jeśli projekt ten będzie rozwijającym doświadczeniem dla nas, to będzie takim również dla słuchaczy.

Moje pytania są następujące:

  • Czy kręci Cię ten pomysł? Chciałbyś posłuchać czegoś takiego? Obchodzi Cię to?
  • Jakie miałbyś dla nas sugestie? Co byś dodał, ujął, zmienił?
  • Czy masz jakieś sugestie co do nazwy tego produktu?
  • Gdzie leżą granice Twojej strefy komfortu jeśli chodzi o związki, styl życia i rozwój osobisty?
  • Jakie jest w tej chwili Twoje największe wyzwanie na polu relacji i rozwoju osobistego?
  • Jak możemy sprawić, by to przedsięwzięcie było bardziej pożyteczne dla Ciebie, bez utraty korzyści z naszej strony?

Rozumiem, że związki mogą być dla wielu ludzi delikatną kwestią. Wysyłaj więc swoje odpowiedzi prywatnie, poprzez mój formularz kontaktowy (j. angielski), a ja podzielę się nimi z innymi członkami zespołu. Nie musisz podawać swojego prawdziwego imienia; anonimowość jest w porządku.

Ponadto, gdybyś chciał dowiedzieć się o publikacji tego produktu – na pewno wszyscy damy znać kiedy będzie gotowy. Dobrym sposobem na zagwarantowanie, że tego nie przeoczysz, będzie zapisanie się na newsletter, fanpage, kanał YouTube itp. u jednego z nas.

Źródło: Coaches Coming Together