W siebie samego! Stopa zwrotu z inwestycji we własną wiedzę i umiejętności będzie znacznie lepsza niż efekty uzyskiwane z akcji, nieruchomości czy innych inwestycji.

Czasem da się ją nawet wyliczyć. Powiedzmy, że kupujesz książkę. Dodajmy nawet Twoją przeciętną stawkę godzinową, przemnożoną przez czas poświęcony na czytanie. Z wielu książek pożytku nie będzie. Od czasu do czasu jednak trafisz na dobry pomysł, który przyniesie ogromne korzyści, nawet i dziesięć razy większe niż poniesione „koszty”. I to w ciągu paru miesięcy. Zdarza się to szczególnie w przypadku książek dotyczących biznesu i produktywności osobistej. Często nie chodzi jednak o jakąś przełomową myśl, a raczej o ciągły kontakt z tymi samymi pomysłami przestawianymi na różne sposoby. W dłuższej perspektywie przekłada się to na stałe zyski. Efekty wykraczają poza same dochody liczone w gotówce. Jeżeli inwestowanie we własną wiedzę sprawi, że postanowisz rzucić palenie, to jesteś w stanie wyliczyć ile w ciągu życia da się zaoszczędzić na kosztach papierosów – ale jaką wartość ma dla Ciebie lepsze zdrowie? Ile warta jest myśl, która sprawi że spotkasz i nawiążesz relację z przyszłym małżonkiem? Ile warte jest zrzucenie dwudziestu kilogramów – i świadomość, że przez resztę życia utrzymasz tę wagę? Ile warta jest kariera dająca pełną satysfakcję?

Od Briana Tracy’ego nauczyłem się triku polegającego na inwestowaniu w rozwój osobisty trzech procent dochodu. Nie wiem, dlaczego przyjął on akurat trzy procent, ale kwota taka wydaje mi się w sam raz. Tak więc jeżeli na miesiąc zarabiasz trzy tysiące, to na własny rozwój osobisty wydasz niecałą stówkę. Możesz za to kupić parę książek w miękkiej oprawie (ale to sporo czytania). Możesz kupić program audio na płytach, albo tańszy w mp3. Wyznaczoną kwotę możesz też odłożyć na poczet kursu czy konferencji. Ceny są bardzo różne, od przysłowiowych paru groszy za uczestnictwo w jednodniowej konferencji do grubych tysięcy za dłuższe specjalistyczne szkolenia. Moim zdaniem najlepiej mieszać różne rodzaje nauki. Ja na przykład kupiłem w ubiegłym miesiącu program audio, parę książek oraz wybrałem się na trzydniowe seminarium.

Nie musisz co miesiąc wydawać dokładnie takiej kwoty. Jeżeli w jednym miesiącu wydasz mniej, a w następnym więcej, to zupełnie w porządku. Staraj się po prostu celować w te 3% w skali roku. Jeżeli taka kwota wydaje Ci się zbyt duża, to zacznij od 1% a potem stopniowo ją zwiększaj. Albo dopóki się nie oswoisz z takim wydatkiem, przyjmij niewielką stałą kwotę.

Budżet ten możesz wykorzystać na rozwijanie siebie w dowolny sposób. Będzie to więc nie tylko wiedza, ale i sprzęt czy usługi – wszystko co pomoże Ci doskonalić się i rozwijać. Ja na przykład z tych pieniędzy skompletowałem sobie domową siłownię z atlasem do ćwiczeń, rowerem treningowym i przeróżnymi ciężarami. Jeżeli jesteś zestresowany, możesz zafundować sobie profesjonalny masaż. Moja żona lubi od czasu do czasu spędzić pół dnia w spa. Jeśli czujesz, że coś będzie dla Ciebie pozytywnym doświadczeniem, to śmiało! Wybierz się na kurs spadochronowy. Zwiedź muzeum. Dołącz do klubu czy stowarzyszenia. Kup program do nauki szybkiego pisania. Naucz się grać na flecie. Naucz się grać w tenisa. Kup sobie tablet.

Taki nawyk całkiem łatwo sobie wypracować. Po prostu na pierwszy dzień każdego miesiąca zapisz w kalendarzu: „Zainwestować w siebie 3%.” Kiedy nadejdzie ten dzień, sprawdź ile zarobiłeś w poprzednim miesiącu i zdecyduj w jaki sposób wydasz te pieniądze. Jeżeli możesz to zrób to od ręki – prosta sprawa w internecie. Pamiętaj, że jest to inwestycja; wydane teraz pieniądze na dłuższą metę będą się w różnym stopniu zwracać – zależnie od tego na co pójdą.

Jeżeli prowadzisz własny biznes, możesz zdecydować czy będziesz inwestować procent od przychodu brutto czy netto. Ja przyjąłem brutto, co oczywiście daje mi większy budżet. Wybierz jakąkolwiek kwotę która jest dla Ciebie w porządku.

Mimo że ogólnie zakupy stanowią dla mnie wyzwanie, tego typu kupowanie lubię. Możesz zafundować mi szał zakupów za dziesięć tysięcy w lokalnym centrum handlowym, a ja nie znajdę tam nic interesującego. Ale kiedy przychodzi do inwestowania w wiedzę i umiejętności, to nagle wymyślenie listy życzeń nie sprawia żadnej trudności. Fajnie jest rozmyślać: „Mam do wydania tyle a tyle na rozwój osobisty – co by tu wybrać?” Kupmy 30 punktów lepszego zdrowia, 10 punktów powodzenia w finansach, 5 punktów umiejętności interpersonalnych i 20 punktów budowania związków.

Miłego wydawania! 🙂

Źródło: The Best Place to Invest Your Money