Człowiekiem sukcesu stajesz się kiedy z powodzeniem realizujesz swoje plany. Jeżeli osiągasz swoje cele, to osiągasz sukces. Nie osiągasz celów, nie osiągasz sukcesu.

Sposób myślenia o sukcesie jest prosty: albo – albo. Osiągać – dosięgać, uzyskiwać, dokonywać, spełniać. Czego będziesz dosięgać, dokonywać czy co uzyskiwać to już zależy od Ciebie.

Różnica między człowiekiem sukcesu i takim, co z sukcesem niewiele ma do czynienia polega głównie na sposobie poświęcania uwagi. Ludzie nie osiągający sukcesu niewiele uwagi poświęcają swoim celom, o ile w ogóle zawracają sobie głowę ich ustalaniem. Ludzie sukcesu natomiast celom poświęcają dość uwagi, by je osiągać, realizować, spełniać.

Ludzie nie osiągający sukcesu osiągają, realizują, uzyskują w tym czasie coś innego niż swoje cele. Dość często osiągają oni, uzyskują i realizują cele ustalone przez kogoś innego, nie przyjmując ich świadomie jako własnych.

Aby być człowiekiem sukcesu musisz poświęcać swoim celom dość uwagi, by je realizować, osiągać, spełniać. Oznacza to, że dużo uwagi musisz uwolnić i odwrócić od czynności które nie zbliżają Cię do Twoich celów.

Czemu poświęcasz uwagę w przeciągu przykładowego tygodnia? Jeżeli nie jesteś notorycznie opętany myślą o swoich celach, to o czym myślisz?

Co zazwyczaj stawiasz przed swoimi celami?

Udaje Ci się pooglądać trochę telewizji czy filmów?

Jesteś na bieżąco z mailem, portalami społecznościowymi i SMS-ami?

Wywiązujesz się ze społecznych zobowiązań zgodnie z oczekiwaniami rodziny, przyjaciół czy współpracowników?

Co konkretnie osiągasz, realizujesz, spełniasz w ciągu typowego tygodnia? Czy przez wiele godzin poświęcasz uwagę swoim celom i notujesz postępy w ich realizacji – czy może kierujesz ją gdzie indziej?

Ludzie sukcesu mają świadomość, że aby osiągać swoje cele muszą zrezygnować z poświęcania uwagi innym sprawom. Zdają sobie oni również sprawę że niekoniecznie łatwo odstawia się te inne sprawy na boczny tor. Firma od kablówki może Cię przekonywać żebyś nie rezygnował z abonamentu. Możesz dostać maila od Starbucksa jeżeli długo się u nich nie pokażesz. Mama może zrzędzić o jakichś banałach. Ludzie sukcesu uczą się automatycznego odrzucania takich żądań o uwagę. Wciąż kierują ją z powrotem ku swoim celom.

Musisz być szczególnie wyczulony na nowe propozycje i okazje pojawiające się kiedy pracujesz nad swoimi celami. Te ukryte przeszkody mogą z łatwością wybić Cię z rytmu. Jeżeli nadarzająca się okazja idzie w parze z Twoimi celami to miodzio… korzystaj ile wlezie. Ale kiedy wygląda na to, że będzie z nią nie po drodze, trzymaj się swojego planu, a odwracającym uwagę zdarzeniom mów „nie”. Ogólnie rzecz biorąc mądrze jest mniej pozwalać sobie na oportunizm, co pozwala na bardziej świadome tworzenie. Często będziesz robić większe postępy dzięki samodzielnemu tworzeniu okazji zamiast chaotycznego stawiania na możliwości podsuwane Ci przez innych.

Uwaga: braki w zaopatrzeniu

Uwaga jest ograniczonym zasobem. Każdego dnia masz do dyspozycji mniej czasu, niż byłoby potrzebne do świadomego zapewnienia uwagi i dobrej energii wszystkim rzeczom które o nie zabiegają.

Znajomi, rodzina, współpracownicy, przypadkowi przechodnie, korporacje, organizacje, rząd, media itd. – wciąż będą żądać Twojej uwagi, a w dzisiejszych czasach mają wiele różnych sposobów na dotarcie do Ciebie.

Również i wewnątrz Ciebie trwa rywalizacja: potrzeby fizjologiczne, emocje, pragnienia, zwyczaje itd. Musisz jeść, spać, wypróżniać, kąpać się i tak dalej. Te czynności też wymagają trochę uwagi.

Gdzieś spośród rywalizujących zainteresowań jeszcze jeden głos domagaj się uwagi. To Twój charakter zorientowany na cele, Twoja wyższa inteligencja, Twoje pragnienie by życie miało znaczenie i sens. Ta część Ciebie pragnie osiągnięć i tylko one ją usatysfakcjonują. Chce ona ustanawiać własne cele i je realizować, zdobywać, osiągać.

Ile uwagi poświęcasz tej właśnie zorientowanej na osiągnięcia części swojej osobowości?

Jeżeli zagłodzisz ją odmawiając uwagi, zemści się na Tobie poprzez obniżoną motywację, niskie poczucie własnej wartości i ogólne wrażenie niedostatku. Ale jeżeli zapewnisz jej uwagę której pragnie, zostaniesz nagrodzony bogactwem energii, pędu, pasji, dostatku oraz świadomości wyższego celu i własnego wkładu w rzeczywistość.

Kierowanie uwagi

Na szczęście posiadasz moc świadomego kierowania uwagi. Możesz pozwolić jej na bezcelowe skakanie z tematu na temat. Możesz ją skupić na czymś innym niż Twoje cele, na przykład na celach jakie przygotowali dla Ciebie inni. A możesz skupić uwagę na tym co sam dla siebie zaplanowałeś.

Dokonanie poważnych postępów w życiu wymaga poważnego zaangażowania uwagi. Jeżeli chcesz poprawić stan swoich finansów, musisz skupić się na tworzeniu czegoś wartościowego dla ludzi, dzieleniu się tą wartością i wymyśleniu jak mądrze ją spieniężyć. Jeżeli chcesz zmienić na lepsze swoje relacje, no to temu aspektowi poświęć solidną porcję uwagi.

Mamy niestety skłonność do odwracania wzroku od tych aspektów życia, w których nie radzimy sobie najlepiej. Na krótko ma to sens, gdyż chwilowe odwrócenie uwagi kiedy czujemy się przytłoczeni pomaga trochę się odstresować. Ale jeżeli ma zajść głębsza zmiana, musimy poświęcić wiele uwagi właśnie tym obszarom które wołają o poprawę.

Określanie celów wymaga skupionej uwagi. Planowanie konkretnych działań które mają nas do nich doprowadzić wymaga jej nawet więcej. A jeszcze trochę potrzeba żeby te zaplanowane działania wykonać. Ludzie sukcesu, w przeciwieństwie do tych, co sukcesów nie osiągają, takim czynnościom przypisują wysoki priorytet.

W miarę upływu czasu powinieneś podnosić standardy określania co zasługuje na Twoją uwagę. Wyrzucaj i odrzucaj niepotrzebne drobiazgi i zobowiązania które mogą odciągać Cię od Twoich wyższych celów. Uwolnisz w ten sposób zasoby uwagi którą możesz na nich skupić.

Zauważyłeś już, że kiedy obsesyjnie wręcz skupiasz całą uwagę na celu, możesz posuwać się do przodu naprawdę sprawnie, i że w końcu go osiągasz? A kiedy pozwalasz by uwaga rozpływała się na zbyt wielu konkurujących ze sobą sprawach, to i postępy w osiąganiu celu idą w ślimaczym tempie, a w końcu w ogóle przestajesz o nim myśleć. Cele wymagają solidnej i długotrwałej pielęgnacji dopóki nie zostaną osiągnięte, w przeciwnym razie giną.

Prawie wszystkiemu mów „nie”

Różnica między zwykłym „człowiekiem sukcesu” a prawdziwym człowiekiem sukcesu jest taka, że ten drugi prawie na wszystko odpowiada „nie”. – Warren Buffet

O co chodzi z tym mówieniem „nie”?

Dla mnie oznacza to zdolność do pracy nad moimi celami na pełnych obrotach, kiedy nic nie wchodzi mi w paradę. Oznacza to, że w moim planie dnia nie ma drobnych elementów rozpraszających uwagę. Oznacza to, że nawet kiedy pracuję nad celami, które podrzucił mi kto inny, muszę albo zaakceptować je jako własne (i powiedzieć im „tak”), albo je odrzucić i nie poświęcać im żadnej uwagi. Jeżeli nie mogę uczynić celu w ten czy inny sposób „moim”, to znaczy że nie zasługuje on na moją uwagę.

Nawet cel taki jak rozliczenie podatków może być „Twój”. Możesz zobowiązać się do utrzymywania porządku w swoich finansach. Możesz postanowić płacić podatkowe składki z dowolnego odpowiadającego Ci powodu. Ale jeżeli nie sprawisz by dany cel był „Twój” i mimo to nad nim pracujesz, to podejmujesz walkę z samym sobą, a postępy będą minimalne i nietrwałe. Jest to ogromne marnotrawstwo cennej uwagi.

Uważaj żeby nie utknąć w krainie połowicznego zaangażowania. Poświęcaj uwagę celom własnym i tym, które uznałeś za własne. Jeżeli pracujesz na etacie, to albo bierz się za pracę na tym stanowisku najlepiej jak potrafisz, albo zwolnij je dla kogoś kto zrobi to lepiej.

Stawiaj swoje cele na pierwszym miejscu

Wielu ludzi sukcesu pracuje na etacie. Wielu ludzi sukcesu ma rodziny. Wielu ludzi sukcesu ma najróżniejsze, kolidujące ze sobą, zobowiązania. Tylko że oni nie wykorzystują pracy, dzieci czy innych zobowiązań w charakterze wymówki do niedostatecznego poświęcania uwagi swoim celom. Na każdego kto stosuje takie wymówki dla swojej niezdolności do ustanawiania i osiągania celów znajdzie się prawdziwy człowiek sukcesu który startował z bardziej wymagającej pozycji, a te same elementy wykorzystał by zmotywować się do osiągnięcia swoich celów. Tam gdzie ludzie nie osiągający sukcesów znajdują wymówki, ludzie sukcesu widzą powody do działania.

Jest dobra metoda pomagająca trzymać cele na pierwszym miejscu: przede wszystkim ustanawiać je całościowo, dbając o ich wysoką jakość. Nie trwoń uwagi na płytkie gonienie na przykład za pieniędzmi po prostu „bo tak”. Określ cele które pomogą Ci się rozwijać, budować umiejętności, tworzyć wartość dla innych i robić coś dobrego na świecie. Zastanów się czy kiedy wyobrazisz sobie siebie dwadzieścia lat po osiągnięciu tego celu, to nadal będzie on wyglądał na sensowny i inteligentny?

Rozmyślnie kieruj uwagę na swoje cele. Kiedy akurat stoisz w kolejce – rozmyślaj nad swoimi celami. Wizualizuj sobie podejmowanie kolejnych działań. Spraw by to było Twoje standardowe zachowanie zamiast wyciągania telefonu i zajmowania się czymś błahym.

Starannie planuj kolejne działania prowadzące do osiągnięcia celu. Jeżeli otrzymałeś mój ostatni newsletter, znajdziesz tam obszerny artykuł o tym jak planować osiąganie celów.

Oczyść czas przeznaczony na pracę nad celami, niech ten czas będzie święty i nienaruszalny. Jeżeli jesteś w stanie wykroić tylko odrobinę czasu dla swoich celów, to rozważ ustanowienie takiego dodatkowego celu: uzyskać pełną swobodę pracy nad swoimi celami przez tyle godzin, na ile tylko masz siły. Jakie szczegółowe cele musiałbyś przyjąć i osiągnąć by stało się to rzeczywistością? Wyobraź sobie, że w każdym tygodniu możesz poświęcać większość czasu na pracę nad swoimi najważniejszymi celami – i nic nie wchodzi Ci w drogę. Wielu ludzi żyje w ten sposób i kochają to. Czemu i Ty nie miałbyś tak żyć?

Cel: wolność

Jednym z moich wcześniejszych celów było uwolnić się od finansowego niedostatku (który mógł stanowić powód rozpraszania uwagi) tak żebym mógł cały tydzień pracować nad swoimi celami niezależnie od tego czy przynoszą pieniądze czy nie. Chcę by moje życie obracało się wokół poszukiwań związanych z rozwojem osobistym i aby moja spuścizna dla innych polegała na podzieleniu się tym co odkryłem. Na przestrzeni lat wiele uwagi poświęcałem temu celowi – póki go nie osiągnąłem. Od tego czasu jestem w stanie utrzymywać ten styl życia względnie łatwo. Wiem, że niektórym ludziom dziwne wydaje się oddawanie się celom niezwiązanym z zarabianiem pieniędzy czy pracą na etacie, jak na przykład podróżowanie przez miesiąc po Europie, przejście na weganizm czy odkrywanie otwartych związków, ale tego typu wolność jest dla mnie na tyle ważna, że osiągnięcie tego celu było moim priorytetem przez lata, i trzymałem się go póki go nie osiągnąłem. Było to duże wyzwanie, ale zdecydowanie warte wysiłku.

Znam wielu ludzi który osiągnęli podobne cele. Ogólnie rzecz biorąc, zazwyczaj są to najszczęśliwsi ludzie jakich znam. Zamiast dzień po dniu wykonywać czyjeś polecenia, poświęcają uwagę swoim celom, pragnieniom i zainteresowaniom. Priorytetem jest dla nich utrzymanie tej wolności. Nie robią wymówki ze swojej pracy, dzieci czy braku pieniędzy – wręcz przeciwnie. Nieraz słyszę od takich ludzi historie o porażkach wspominane ze śmiechem i w dobrym nastroju, a nie ze strachem i żalem… na przykład para znajomych musiała kiedyś przespać się w parku bo nie mieli pieniędzy na nocleg. To samo co ludziom nie osiągającym sukcesów jawi się jako przeszkoda, dla ludzi sukcesu jest pretekstem do kroku naprzód (a w przyszłości tematem ciekawych opowieści!).

Jeżeli wolność co do stylu życia jest dla Ciebie ważna, niech stanie się Twoim głównym dążeniem. Osiągnięcie celu postaw na pierwszym miejscu w swoim życiu. Praca nad nim musi stać się dla Ciebie ważniejsza niż stałe sprawdzanie portali społecznościowych, zadowalanie rodziców, oglądanie ulubionego serialu i inne takie sprawy rozpraszające uwagę. Jeżeli cokolwiek innego naprawdę wchodzi Ci w drogę, to albo usuń to ze swojego życia, albo znajdź sposób by działało korzystnie, dając Ci napęd i motywację.

Łatwo jest mi odróżnić człowieka poświęconego zdobywaniu życiowej wolności od tego któremu poświęcenia brak. Ten co się poświęcił ma obsesję na punkcie swojego celu, mało o czym innym myśli. Nie można takiego skłonić by przestał o tym gadać. Ciągle próbuje wykombinować jak sprawić by cel stał się rzeczywistością. Ciężko na to pracuje. Potyka się i rusza dalej naprzód. Zazwyczaj jego cel wymaga więcej czasu niżby chciał. Często chce, by sprawa była załatwiona w czasie krótszym niż rok. Zazwyczaj na zdobycie finansowej stabilności potrzeba dwóch do pięciu lat. Dla ludzi sukcesu oczywiste jest, że ją osiągną – nieważne ile czasu miałoby to zająć. Dla nich ten cel jest obowiązkowy, nie opcjonalny.

Ludzie nie osiągający sukcesów o takim celu myślą jak o odległej fantazji. Jest to życzenie, marzenie, możliwość… coś, co fajnie byłoby mieć jeżeli planety ułożą się odpowiednio. W ich planie działania znajduje się głównie czytanie książek o Prawie Przyciągania i słuchanie nagrań Abrahama-Hicksa. Traktują ten cel jak przypadkowe pragnienie, a nie jako poważne zobowiązanie. Nie szanują ogromnej siły woli jaka jest niezbędna by go osiągnąć. Prawie nigdy tam nie docierają.

Jeżeli cel życiowej wolności ma dla Ciebie znaczenie, to odrzucaj, tnij, pal wszystko co Cię od niego odciąga. Kieruj uwagę prosto na cel, miej na jego punkcie obsesję póki do niego nie dojdziesz. Jeżeli potrzebujesz więcej czasu na pracę, zrezygnuj z abonamentu TV, usuń konta w mediach społecznościowych, a telefon wyłączaj na cały dzień. Rób przerwy kiedy Ci potrzeba, ale potem stale wracaj do pracy nad tym celem. Jeżeli to zrobisz, można spokojnie stawiać że dojdziesz do celu.

Na drodze do życiowej wolności znajdziesz się kiedy przestaniesz stawiać inne sprawy przed tym zobowiązaniem.

Źródło: Being an Achiever